Międzynarodowy transport zmarłych – przemyślenia

Nasze życie jest bardzo nieprzewidywalne i niepewne, często dzieją się rzeczy, których nie potrafimy przewidzieć. Są chwile zarówno radosne jak i smutna. Wszystkie trzeba przyjmować z odpowiednim nastawieniem serca i umysłu. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić. Nie zawsze będzie to łatwe. Czasami zdarza się, że nie potrafimy zapanować nad emocjami, ponieważ strata, której doświadczamy jest dla nas bardzo dotkliwa i traumatyczna.

Jednak będziemy zdziwieni, że po wielu latach będziemy potrafili się z nią pogodzić. Czasami potrzebna jest pomoc innych osób, które będą potrafiły nas odpowiednio wesprzeć. Kiedy dotyka nas informacja o śmierci kogoś bliskiego, czujemy, że potrzebujemy pomocy innych osób, bo sami sobie nie będziemy w stanie z tym poradzić. Wszystkie okoliczności związane z pogrzebem i formalności z załatwianiem tych spraw sprawiają, że możemy czuć się jeszcze gorzej. Dla instytucji, które się tym zajmują jest to chleb powszedni i kolejna osoba, która zniknęła z powierzchni ziemi.

Jednak dla nas jest to tragedia wysoce indywidualna, z którą nie potrafimy się pogodzić, a czasami nawet nie spotykamy się ze współczuciem, na które mamy prawo liczyć. Trzeba mieć odpowiednie podejście. Pomaga zapełnienie pustki. Dużo spraw na głowie oraz zajęć, które pozwolą nam zapełnić lukę, którą obecnie odczuwamy. Czasami może się okazać potrzebny międzynarodowy transport zmarłych, zwłaszcza jeśli nasza bliska osoba umarła poza granicami Polski, jest to oczywiście kosztowne, ale czasami konieczne. Wiele zależy od tego, czy był to wypadek, czy naturalna śmierć ze starości. Kiedy umiera osoba młoda szczególnie nie potrafimy się z tym pogodzić, ponieważ w ogóle się tego nie spodziewamy.